Poniedziałek, 20 maja 2013
Kategoria praca
Upał i gradobicie :)
Rozmowa o pracę i ciężki powrót z tejże. Padać miało od 17. Wracałam o 14.
Zdjęcia i pełniejszy opis wrzucę, jak odkopię kabelek do aparatu. Bo kiedy się zapomni o włożeniu karty, to aparat chomikuje zdjęcia gdzieś w sobie i nie chce ich potem dobrowolnie oddać. XD
Edit: odkopałam i wrzucam zdjęcia :)
/dopóki o ok. kilometr od domu zaczęło padać, nie przejmowałam się. Trochę deszczu w upał nie zaszkodzi.
Pół kilometra od domu. Jak dostałam gradem po głowie, to od razu uciekłam z rowerem do najbliższego sklepu. Jakieś również przeczekujące panie mówiły, że żaden deszcz w maju nie jest zmarnowany. No mam nadzieję, że natura zrobiła z tych ostatnich użytek i da nam spokój...

Grad.

Taki był. Przy okazji moja brudna łapka, bo łańcuch mi spadł i musiałam nakładać. ^^'

Potem w okolicy domu wyszło słońce, a koło sklepu delikatnie padało, więc postanowiłam zaryzykować i pojechać. Dojechałam w cieplutkim słońcu.
Zdjęcia i pełniejszy opis wrzucę, jak odkopię kabelek do aparatu. Bo kiedy się zapomni o włożeniu karty, to aparat chomikuje zdjęcia gdzieś w sobie i nie chce ich potem dobrowolnie oddać. XD
Edit: odkopałam i wrzucam zdjęcia :)
/dopóki o ok. kilometr od domu zaczęło padać, nie przejmowałam się. Trochę deszczu w upał nie zaszkodzi.
Pół kilometra od domu. Jak dostałam gradem po głowie, to od razu uciekłam z rowerem do najbliższego sklepu. Jakieś również przeczekujące panie mówiły, że żaden deszcz w maju nie jest zmarnowany. No mam nadzieję, że natura zrobiła z tych ostatnich użytek i da nam spokój...

Grad.

Taki był. Przy okazji moja brudna łapka, bo łańcuch mi spadł i musiałam nakładać. ^^'

Potem w okolicy domu wyszło słońce, a koło sklepu delikatnie padało, więc postanowiłam zaryzykować i pojechać. Dojechałam w cieplutkim słońcu.
- DST 18.00km
- Czas 01:00
- VAVG 18.00km/h
- Sprzęt Moja
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Komentuj